Chromanie przestankowe — dlaczego nogi bolą przy chodzeniu i jak wygląda diagnostyka tętnic

Chromanie przestankowe — dlaczego nogi bolą przy chodzeniu i jak wygląda diagnostyka tętnic

Ból łydki, który pojawia się po przejściu kilkuset metrów, zmusza do zatrzymania się i ustępuje po chwili odpoczynku — by wrócić po podobnym dystansie — to jeden z najbardziej charakterystycznych objawów w chirurgii naczyniowej. Nazywamy go chromaniem przestankowym (łac. claudicatio intermittens). Pacjenci często tłumaczą go „starością”, zmęczeniem albo kręgosłupem, tymczasem najczęstszą przyczyną jest miażdżyca tętnic kończyn dolnych — choroba, którą można i trzeba diagnozować. W tym artykule zajmuję się chromaniem od podstaw: skąd się bierze, jak przebiega diagnostyka tętnic i jak wygląda ścieżka leczenia.

Czym jest chromanie przestankowe

Chromanie przestankowe to ból mięśni kończyny dolnej — najczęściej łydki — wywołany wysiłkiem (marszem), ustępujący samoistnie po krótkim odpoczynku, zwykle w ciągu kilkudziesięciu sekund do kilku minut, bez konieczności siadania. Kluczowa jest powtarzalność: ból pojawia się po zbliżonym dystansie, przy szybszym marszu, pod górę lub po schodach — wcześniej.

Chromanie jest objawem przewlekłego niedokrwienia kończyn dolnych: zwężone przez miażdżycę tętnice nie dostarczają mięśniom wystarczającej ilości krwi. Według opracowania Medycyny Praktycznej przewlekłe niedokrwienie kończyn dolnych stwierdza się u 5–10% Europejczyków po 55. roku życia, a objawy ma tylko około połowa chorych — pozostali nie wiedzą o chorobie, bo mało chodzą lub przypisują dolegliwości innym przyczynom.

Warto od razu podkreślić rzecz najważniejszą: miażdżyca nie wybiera jednej tętnicy. Jeżeli blaszki zwęziły tętnice nóg, z dużym prawdopodobieństwem proces toczy się też w tętnicach wieńcowych i szyjnych. Chromanie jest więc nie tylko problemem „bolących nóg”, ale sygnałem podwyższonego ryzyka zawału serca i udaru mózgu — i dlatego nie należy go bagatelizować nawet wtedy, gdy da się z nim żyć. Z tego samego powodu u pacjentów z chromaniem ocenia się często także tętnice szyjne — o tym, co oznacza blaszka miażdżycowa i zwężenie tętnicy szyjnej w USG Doppler, piszę osobno.

Dlaczego nogi bolą przy chodzeniu — mechanizm niedokrwienia

Mechanizm jest prosty. W spoczynku mięśnie nóg potrzebują niewielkiego przepływu krwi — nawet istotnie zwężona tętnica jest w stanie go zapewnić, dlatego w fotelu nic nie boli. Podczas marszu zapotrzebowanie na tlen rośnie kilkukrotnie, a zwężone naczynie działa jak przymknięty zawór: w pracującym mięśniu gromadzą się produkty przemiany beztlenowej i pojawia się ból — skurczowy, piekący lub „ściskający”. Po zatrzymaniu się dług tlenowy zostaje spłacony i ból ustępuje. Stąd obrazowe określenie „choroba wystaw sklepowych”.

Lokalizacja bólu orientacyjnie podpowiada, na jakiej wysokości leżą zmiany — nie wskazuje jednak poziomu zwężenia z dokładnością, która pozwalałaby pominąć badanie:

  • ból łydki — najczęstszy wariant; typowo odpowiada zmianom w tętnicy udowej lub podkolanowej,
  • ból uda i pośladka — sugeruje zmiany położone wyżej, w tętnicach biodrowych,
  • ból stopy — może odpowiadać zmianom w tętnicach goleni, częstszym u osób z cukrzycą.

Czynniki ryzyka są takie same jak dla całej miażdżycy: palenie tytoniu (najsilniejszy pojedynczy czynnik), cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, podwyższony cholesterol, wiek, płeć męska i obciążenie rodzinne. U palaczy choroba pojawia się wcześniej i postępuje szybciej.

Dystans chromania i skala nasilenia choroby

Dystans chromania to odległość, jaką pacjent przejdzie normalnym tempem po płaskim terenie, zanim ból zmusi go do zatrzymania. To parametr prosty i wartościowy — pozwala ocenić zaawansowanie choroby, śledzić jej przebieg i mierzyć efekty leczenia. Dlatego zawsze o niego pytam, a pacjentom radzę obserwować go świadomie: po ilu metrach pojawia się ból i czy dystans w ostatnich miesiącach się skraca.

W opisie nasilenia przewlekłego niedokrwienia kończyn dolnych od dziesięcioleci używa się klasyfikacji Fontaine’a. Dziś traktuje się ją raczej jako wygodny język opisu niż jako narzędzie rozstrzygające o leczeniu — o postępowaniu decyduje całość obrazu klinicznego. W uproszczeniu klasyfikacja wygląda tak:

  • Stopień I — zwężenia już są, ale nie dają objawów,
  • Stopień IIa — chromanie powyżej około 200 metrów,
  • Stopień IIb — chromanie poniżej około 200 metrów,
  • Stopień III — ból spoczynkowy, typowo nocny, zmuszający do opuszczania nogi z łóżka,
  • Stopień IV — owrzodzenia, zmiany martwicze na stopie lub palcach.

Granica 200 metrów jest umowna i sama w sobie nie stanowi kryterium decyzji o leczeniu. Znacznie ważniejsze jest to, jak bardzo ból ogranicza konkretnego człowieka — drogę do sklepu, na przystanek, do pracy.

Stopnie III i IV odpowiadają temu, co współcześnie opisuje się jako przewlekłe niedokrwienie zagrażające kończynie (skrót CLTI, od ang. chronic limb-threatening ischaemia). Podejrzewa się je przy niedokrwiennym bólu spoczynkowym, ranie kończyny niegojącej się przez co najmniej dwa tygodnie albo zgorzeli, ale rozpoznanie wymaga oceny klinicznej i pomiaru ukrwienia, a nie samego zaszeregowania do stopnia klasyfikacji. Co istotne, w tym stanie wskaźnik kostka–ramię bywa prawidłowy lub fałszywie wysoki, dlatego ocenia się dodatkowo ciśnienie na paluchu, wskaźnik paluch–ramię (TBI) albo przezskórny pomiar prężności tlenu (TcPO2). Kryterium dwóch tygodni służy definiowaniu tego stanu, a nie zalecaniu obserwacji rany bez diagnostyki.

Dobra wiadomość jest taka, że u większości chorych z chromaniem choroba przebiega stabilnie: przy właściwym postępowaniu objawy nie nasilają się z upływem lat, a do niedokrwienia zagrażającego kończynie dochodzi niewielka część pacjentów.

Jak odróżnić chromanie od innych przyczyn bólu nóg

Nie każdy ból nóg przy chodzeniu to chromanie przestankowe. Dwie najczęstsze „konkurencyjne” przyczyny to chromanie neurogenne (ucisk struktur nerwowych w kanale kręgowym, np. przy stenozie kręgosłupa lędźwiowego) oraz dolegliwości żylne. Rozróżnienie bywa trudne, bo u osób po 60. roku życia problemy te często współistnieją. Poniższa tabela zestawia cechy, na które zwracamy uwagę w wywiadzie:

Cecha Chromanie naczyniowe (tętnicze) Chromanie neurogenne (kręgosłup) Dolegliwości żylne
Kiedy pojawia się ból Po powtarzalnym dystansie marszu Przy chodzeniu, ale też przy dłuższym staniu Pod koniec dnia, po długim staniu lub siedzeniu
Charakter Skurcz, pieczenie, ściskanie w mięśniu Drętwienie, mrowienie, „słabnięcie” nóg Uczucie ciężkości, rozpieranie, obrzęk
Co przynosi ulgę Zatrzymanie się na 1–5 minut, nawet na stojąco Przyjęcie pozycji siedzącej, pochylenie tułowia do przodu Uniesienie nóg, odpoczynek na leżąco
Dystans wywołujący ból Stały, przewidywalny Zmienny z dnia na dzień Brak związku z dystansem
Jazda na rowerze Może wywoływać ból, reakcja bywa różna Często lepiej tolerowana niż marsz (tułów pochylony) Bez wpływu lub poprawa

Charakterystyczny szczegół: przy chromaniu naczyniowym ulga przychodzi już po samym zatrzymaniu się, w pozycji stojącej, a przy zwężeniu kanału kręgowego trzeba zwykle usiąść lub pochylić się do przodu. Żadna z tych cech nie jest jednak testem rozstrzygającym — dotyczy to także reakcji na jazdę rowerem, która zależy od obciążenia i lokalizacji zmian. W praktyce rozstrzyga nie tabela, lecz badanie: diagnostyka tętnic jest nieinwazyjna i bezbolesna, a jej wynik lekarz interpretuje razem z objawami.

Jak wygląda diagnostyka tętnic krok po kroku

Diagnostyka chromania przestankowego jest prostsza, niż większość pacjentów się spodziewa, i w całości odbywa się ambulatoryjnie — w gabinecie. Rozpoznanie choroby tętnic obwodowych ustala się najczęściej na podstawie trzech elementów: wywiadu, badania fizykalnego i wskaźnika kostka–ramię.

Badanie lekarskie

Zaczynamy od wywiadu (dystans chromania, lokalizacja bólu, czynniki ryzyka) i badania fizykalnego: oceny tętna w pachwinach, pod kolanami i na stopach oraz wyglądu skóry — jej temperatury, zabarwienia, owłosienia, obecności ran. Brak wyczuwalnego tętna na stopie to ważna wskazówka, choć sam nie przesądza o rozpoznaniu.

Wskaźnik kostka–ramię (ABI)

Podstawowym badaniem liczbowym jest wskaźnik kostka–ramię (ABI, ankle–brachial index) — stosunek ciśnienia skurczowego zmierzonego na wysokości kostki do ciśnienia na ramieniu. Pomiar wykonuje się mankietem ciśnieniomierza i ołówkową głowicą doplerowską, na leżąco; jest to badanie nieinwazyjne i bezbolesne, niewymagające żadnego przygotowania. Wynik raportuje się dziś w czterech przedziałach:

  • ABI nie większy niż 0,90 — wynik nieprawidłowy, potwierdzający chorobę tętnic obwodowych,
  • 0,91–0,99 — wynik graniczny, wymagający dalszej oceny,
  • 1,00–1,40 — wynik prawidłowy,
  • powyżej 1,40 — tętnice nieściśliwe, czyli niepodatne na ucisk mankietu; to nie jest „świetne krążenie”.

Wartości poniżej 0,5 przemawiają za ciężką chorobą tętnic, ale sam wynik liczbowy nie rozpoznaje niedokrwienia zagrażającego kończynie — decyduje obraz kliniczny.

Prawidłowy wskaźnik zmierzony w spoczynku nie wyklucza choroby. Jeżeli objawy są typowe, a ABI przekracza 0,90, przydatny bywa pomiar ABI po wysiłku — spadek wskaźnika po marszu ujawnia zwężenia niewidoczne w spoczynku. Z kolei przy ABI powyżej 1,40 ocenia się wskaźnik paluch–ramię (TBI), ponieważ uwapnione, sztywne tętnice — częste w wieloletniej cukrzycy i w przewlekłej chorobie nerek — dają wynik fałszywie wysoki. Tętnice palców stóp wapnieją rzadziej, dlatego pomiar na paluchu jest wtedy bardziej wiarygodny.

USG Doppler tętnic kończyn dolnych

Badanie ultrasonograficzne z opcją doplerowską pozwala zobaczyć tętnice i zmierzyć przepływ krwi: zlokalizować zwężenia, ocenić ich stopień oraz odcinki niedrożne. Nie jest jednak automatycznym krokiem po każdym nieprawidłowym ABI. Obrazowanie anatomiczne — duplex, angio-TK lub angio-MR — dobiera się do sytuacji, a największe znaczenie ma wtedy, gdy rozważane jest leczenie zabiegowe i trzeba zaplanować jego zakres. U pacjenta prowadzonego zachowawczo szczegółowa mapa anatomiczna nie zawsze jest od razu potrzebna. To badanie bezpieczne, powtarzalne i wykonywane w gabinecie — w mojej praktyce USG Doppler tętnic i żył wykonuję w Poznaniu, a dla pacjentów z Pomorza Zachodniego dostępne jest również USG Doppler w Kołobrzegu (rejestracja pod numerem 735 161 431). Wynik doplera lekarz zestawia z objawami i pomiarami ciśnieniowymi — dopiero ta całość prowadzi do rozpoznania i planu leczenia.

Badania uzupełniające

U części chorych wykonuje się dodatkowo test na bieżni, który obiektywizuje dystans chromania. Takie badania zleca się w sposób celowany, po konsultacji specjalistycznej. Warto też wiedzieć, że czynniki ryzyka miażdżycy tętnic kończyn dolnych i tętniaka aorty brzusznej w dużej mierze się pokrywają. Nie znaczy to jednak, że każdy pacjent z chorobą tętnic wymaga badania aorty: o kwalifikacji do jednorazowego USG aorty brzusznej w kierunku tętniaka decyduje lekarz na podstawie profilu ryzyka — między innymi wieku, płci i wywiadu palenia.

Trening marszowy i modyfikacja czynników ryzyka

Może to zabrzmieć przewrotnie, ale podstawowym „lekiem” na ból nóg przy chodzeniu jest… chodzenie. Regularny trening marszowy pobudza rozwój krążenia obocznego — drobnych naczyń omijających zwężony odcinek tętnicy — i poprawia gospodarkę tlenową mięśni. U wielu pacjentów wydłuża on dystans chromania na tyle, że choroba przestaje ograniczać codzienne życie.

Jak trenować? Maszerujemy do bólu o umiarkowanym nasileniu, zatrzymujemy się do jego ustąpienia i idziemy dalej, powtarzając cykl. Zalecany schemat to co najmniej trzy sesje w tygodniu po 30–60 minut przez minimum trzy miesiące; pierwsze wyraźne efekty pojawiają się zwykle po 4–8 tygodniach. Badania konsekwentnie pokazują przy tym, że trening nadzorowany wydłuża maksymalny dystans marszu skuteczniej niż samodzielne, nieustrukturyzowane spacery. Wniosek praktyczny: plan treningu warto ustalić z lekarzem lub fizjoterapeutą, a przechodzone dystanse zapisywać w prostym dzienniku.

Drugim filarem jest modyfikacja czynników ryzyka — to ona decyduje nie tylko o nogach, ale o ryzyku zawału i udaru:

  • zaprzestanie palenia — bezwzględnie najważniejszy krok; kontynuacja palenia niweczy efekty każdej formy leczenia i wielokrotnie zwiększa ryzyko amputacji,
  • kontrola ciśnienia tętniczego, poziomu cukru i cholesterolu — leczenie dobiera i prowadzi lekarz, a jego systematyczne stosowanie realnie zmniejsza ryzyko progresji choroby,
  • redukcja masy ciała i dieta — mniejsze obciążenie i wolniejszy postęp miażdżycy,
  • pielęgnacja stóp — szczególnie u osób z cukrzycą, u których niedokrwienie łączy się z neuropatią; piszę o tym szerzej w artykule o niedokrwieniu kończyn dolnych i stopie cukrzycowej.

Leczenie farmakologiczne — po co się je stosuje

W objawowej chorobie tętnic kończyn dolnych leki służą przede wszystkim zmniejszeniu ryzyka zawału serca, udaru mózgu i powikłań ze strony samej kończyny. Standardem postępowania jest leczenie przeciwpłytkowe oraz intensywne leczenie obniżające cholesterol, uzupełnione o kontrolę ciśnienia tętniczego i cukrzycy oraz — co powtarzam przy każdej konsultacji — zaprzestanie palenia.

Warto rozróżnić dwa pojęcia, które w rozmowach z pacjentami mieszają się najczęściej. Lek przeciwpłytkowy utrudnia zlepianie się płytek krwi i to on należy do standardowego postępowania w miażdżycy tętnic. Lek przeciwkrzepliwy, czyli antykoagulant, działa na inny mechanizm — na osoczowy układ krzepnięcia — i stosuje się go w innych wskazaniach, takich jak zakrzepica żylna czy migotanie przedsionków. To nie są zamienniki i nie należy ich wrzucać do jednego worka „leków na rozrzedzenie krwi”. Dobór leczenia i czas jego stosowania należą do lekarza prowadzącego, który ocenia także ryzyko krwawienia.

Bezpłatna ocena czynników ryzyka

Osoby w wieku 35–65 lat, u których nie rozpoznano dotąd chorób układu krążenia, mogą bezpłatnie ocenić swoje czynniki ryzyka w ramach programu profilaktyki chorób układu krążenia (ChUK) realizowanego w przychodniach POZ, bez skierowania. Nie jest to jednak jedyna możliwość — od 20. roku życia dostępny jest także bilans zdrowia w programie Moje Zdrowie, z którego można korzystać co pięć lat do 49. roku życia i co trzy lata po ukończeniu 50 lat.

Kiedy rozważa się leczenie inwazyjne

Leczenie zabiegowe nie jest pierwszym krokiem i większość pacjentów z chromaniem przestankowym nigdy go nie potrzebuje. Kluczowe jest przy tym rozróżnienie dwóch odmiennych sytuacji, których nie należy traktować jako wariantów tego samego wskazania.

Chromanie ograniczające funkcjonowanie. Rewaskularyzację, czyli przywrócenie przepływu w zwężonym lub niedrożnym odcinku, rozważa się dopiero wtedy, gdy leczenie prowadzone zgodnie z wytycznymi — ustrukturyzowany trening marszowy, konsekwentna modyfikacja czynników ryzyka i leczenie farmakologiczne — nie przyniosło poprawy, a dolegliwości nadal poważnie ograniczają pracę lub codzienne życie.

Przewlekłe niedokrwienie zagrażające kończynie (CLTI). Ból spoczynkowy, niegojąca się rana i zgorzel tworzą odrębną kategorię kliniczną. Celem rewaskularyzacji jest tu ratowanie kończyny, a nie sam komfort chodzenia, więc również ramy czasowe postępowania są inne.

Współczesna chirurgia naczyniowa dysponuje dwiema grupami metod: zabiegami wewnątrznaczyniowymi (poszerzenie zwężenia balonem, ewentualnie z wszczepieniem stentu) oraz klasycznymi operacjami pomostowania, czyli wytworzeniem „objazdu” omijającego niedrożny odcinek tętnicy. Wybór metody zależy od lokalizacji i rozległości zmian, stanu ogólnego pacjenta i wyników badań obrazowych, a o rodzaju leczenia i trybie jego przeprowadzenia decyduje ośrodek zabiegowy po kwalifikacji. Podkreślę wyraźnie: diagnostyka i kwalifikacja do takiego leczenia odbywają się w gabinecie, natomiast samo leczenie zabiegowe — w warunkach szpitalnych. Rolą konsultacji chirurgiczno-naczyniowej jest rzetelna ocena, czy zabieg w ogóle jest potrzebny, a jeśli tak — skierowanie pacjenta na właściwą ścieżkę.

Objawy alarmowe — kiedy nie czekać

Chromanie przestankowe zwykle pozwala na spokojną, planową diagnostykę. Są jednak sygnały, których nie wolno odkładać:

  • ból stopy lub palców w spoczynku, zwłaszcza nocą, zmuszający do spuszczania nogi z łóżka,
  • każda rana lub owrzodzenie na stopie i podudziu u osoby z podejrzeniem niedokrwienia — zwłaszcza przy cukrzycy; taka rana wymaga szybkiej oceny, a nie kilkutygodniowej obserwacji,
  • wyraźne ochłodzenie i zblednięcie stopy, sinienie palców,
  • szybkie, wyraźne skracanie się dystansu chromania w ciągu tygodni,
  • nagły, silny ból kończyny z jej zblednięciem, ochłodzeniem i zaburzeniami czucia — to objawy ostrego niedokrwienia, wymagające natychmiastowej pomocy (wezwanie pogotowia lub pilne zgłoszenie się do szpitala).

Pozostałe sytuacje — powtarzalny ból łydek przy marszu, brak pewności, czy to tętnice, kręgosłup czy żyły — kwalifikują się do planowej konsultacji z badaniem doplerowskim. Im wcześniej znamy rozpoznanie, tym więcej można osiągnąć prostymi środkami: treningiem i kontrolą czynników ryzyka.

Najczęściej zadawane pytania

Czy chromanie przestankowe może ustąpić samo?

Zwężenia miażdżycowe nie cofają się samoistnie, ale objawy mogą się znacząco zmniejszyć dzięki treningowi marszowemu, który rozwija krążenie oboczne. U większości pacjentów prowadzonych prawidłowo choroba pozostaje stabilna przez lata, ale warunkiem jest eliminacja czynników ryzyka — przede wszystkim palenia.

Jaki dystans chromania powinien niepokoić?

Każde powtarzalne chromanie wymaga diagnostyki, bo świadczy o miażdżycy. Dystans krótszy niż około 200 metrów tradycyjnie opisuje się jako stopień IIb według Fontaine’a, ale sama liczba nie przesądza o sposobie leczenia — liczy się to, jak bardzo ból ogranicza codzienne funkcjonowanie. Pilnej oceny wymaga szybkie skracanie się dystansu, ból pojawiający się w spoczynku oraz rana na stopie.

Czy badanie wskaźnika kostka–ramię i USG Doppler bolą?

Nie. Pomiar ABI przypomina zwykłe mierzenie ciśnienia — mankiet zakłada się na kostkę, a przepływ wykrywa głowicą doplerowską. USG Doppler to standardowe badanie z żelem na skórze. Oba są nieinwazyjne, bezbolesne i nie wymagają przygotowania.

Czy trening marszowy nie zaszkodzi, skoro chodzenie wywołuje ból?

Nie. Kontrolowany marsz „do bólu umiarkowanego” z przerwami jest właśnie bodźcem pobudzającym rozwój krążenia obocznego i pozostaje najlepiej udokumentowaną metodą wydłużania dystansu marszu. Plan treningu warto ustalić z lekarzem, zwłaszcza przy chorobach serca.

Czy chromanie przestankowe zawsze kończy się operacją?

Nie. Większość pacjentów nigdy nie wymaga zabiegu — wystarcza trening, zaprzestanie palenia i leczenie chorób towarzyszących. Leczenie inwazyjne rozważa się, gdy postępowanie zachowawcze nie przynosi poprawy, a dolegliwości poważnie ograniczają życie. Odrębną sytuacją jest niedokrwienie zagrażające kończynie — ból spoczynkowy, rana lub zgorzel — gdzie celem jest ratowanie kończyny. Kwalifikacja odbywa się w gabinecie, a ewentualny zabieg — w warunkach szpitalnych.

Czym chromanie przestankowe różni się od rwy kulszowej?

Rwa kulszowa i ciasnota kanału kręgowego dają raczej drętwienie, mrowienie i ból promieniujący od pleców, łagodniejący w pozycji siedzącej lub po pochyleniu się. Chromanie naczyniowe to ból mięśnia po powtarzalnym dystansie, ustępujący po samym zatrzymaniu. Rozstrzyga badanie tętna, ABI i USG Doppler.

Jeżeli zauważasz u siebie powtarzalny ból łydek przy chodzeniu albo Twój dystans marszu wyraźnie się skraca, warto po prostu sprawdzić tętnice — badanie jest bezbolesne, a jego wynik lekarz zinterpretuje w kontekście Twoich objawów. Na konsultację chirurgiczno-naczyniową z USG Doppler w Poznaniu można umówić się telefonicznie pod numerem 783 88 88 68 — przyjmuję w poniedziałki i wtorki do godziny 22:00, więc wizytę łatwo pogodzić z pracą. Szczegóły dotyczące wszystkich lokalizacji znajdziesz na stronie kontakt.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny przez lekarza.

Autor

  • dr n. med. Michał Grzeszczak – chirurg ogólny i chirurg naczyniowy

    Specjalista chirurgii ogólnej i naczyniowej, Kierujący Oddziałem Chirurgicznym ZOZ w Wągrowcu. Przyjmuje prywatnie w gabinetach w Poznaniu, Wągrowcu i Kołobrzegu. Specjalizuje się w diagnostyce USG Doppler oraz leczeniu chorób żył i tętnic — od skleroterapii wykonywanej ambulatoryjnie w gabinecie po operacyjne leczenie żylaków w warunkach szpitalnych. Sylwetka lekarza i miejsca przyjęć.

Posted in

Dodaj komentarz

Odkryj więcej z dr n. med. Michał Grzeszczak

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej